Chińczycy sfinansują polską kopalnię

Zdecydowana większość środków przeznaczonych na budowę kopalni na Lubelszczyźnie, będzie pochodzić z Chin.

Prairie Mining jest australijską spółką, która ma co do naszego kraju poważne plany. Chcą oni podjąć się wybudowania nowej kopalni węgla kamiennego właśnie w Polsce. Będzie to pierwsze takie przedsięwzięcie od wielu długich lat.

Kopalnia miałaby się znajdować w Lubelskim Zagłębiu Węglowym, które znajduje się w okolicy Łęcznej. Wspomniana kopalnia miałaby rocznie wydobywać od sześciu do ośmiu ton węgla, co jest całkiem sporym zasobem. Dla porównania możemy napisać, że zeszłoroczne wydobycie węgla energetycznego w Polsce wynosiło 59 ton.

W nadchodzącym nowym roku spółka chce wystąpić do Ministerstwa Środowiska o koncesję na wydobywanie węgla, zaś sama budowa ma się zacząć w roku 2018. Zanim to jednak nastąpi, spółka będzie musiała znaleźć źródło finansowania swojej inwestycji, która będzie potrzebować ogromnej ilości pieniędzy. Szacuje się, że kwota potrzebna do zrealizowania inwestycji wynosi około 632 miliony dolarów, co daje prawie 2,6 miliarda złotych.

Prairie Mining zdecydowało się poszukać finansowania ze strony chińskich banków i aktualnie są prowadzone rozmowy na ten temat. Jak już zostało to wspomniane na początku tego artykułu, zdecydowana większość środków finansowych miałaby by pochodzić właśnie z chińskich banków. Została już nawet zawarta umowa dotycząca współpracy strategicznej ze spółką CC5C, która należy do China Coal i stanowi drugą największą firmę górniczą w Chinach.

Wiele osób zastanawia się nad tym, czy węgiel produkowany w takiej kopalni będzie drogi? Koszty produkcji wynoszą około 25 dolarów za tonę, więc jeżeli porównamy to do obecnych cen węgla wynoszących około 80 dolarów za tonę, to dochodzimy do prostego wniosku – taka kopalnia może być konkurencyjna na światowym rynku. Opał wydobywany na Lubelszczyźnie miałby trafiać do największych importerów czarnego surowca, jakimi są chociażby Hiszpania, Turcja czy Czechy. O dalszych losach tej inwestycji dowiemy się zapewne niebawem.

Napisz Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *